INNOWACJE "Niezwykła Częstochowa w oczach zwykłego przedszkolaka"

„Wydarzenie zostało objęte patronatem Europejskiego Roku Dziedzictwa Kulturowego 2018”

 

Lalki z papieru, papierowe rzeźby...

Piękne, niezwykłe, delikatne, barwne, bajkowe… tak mogliśmy zdefiniować lalki- rzeźby autorstwa Mirosławy Truchty- Nowickiej, które obejrzeliśmy na wystawie w filii Biblioteki Publicznej.
Lalki stanowią część dziecięcego świata wyobraźni.

Lalki uczą, bawią, opowiadają, grają, odtwarzają… są postaciami bajkowymi, mającymi kształty zwykłe i niezwykłe- całe spektrum wyobraźni plastyka.

Wystawa stanowi niewielką cześć dorobku twórczyni.

Dzieci z ciekawością oglądały fotograficzną galerię działalności Teatru Nieoczywistego- warsztatowych spotkań z bajką i baśnią, dla dzieci i rodziców, odnajdując na fotografii siebie, znajome postaci kolegów czy rodziców.
Obejrzały również wystawę lalek  i pacynek zainspirowanych literaturą, stworzonych przez dzieci uczęszczające na warsztaty biblioteczne.

Dużym zainteresowaniem cieszył się teatr pacynek, tym bardziej, że duży wybór postaci inspirował do radosnych, wspólnych zabaw, epizodycznych scenek i dialogów.

Na zakończenie przypatrywały się papierowym miniaturom budowli, porównywały je z obejrzanymi w parku Miniatur Sakralnych „ Złota Góra”.

I w ten oto sposób dobiegła końca nasza ostatnia, czternasta wycieczka w ramach innowacji „ Niezwykła Częstochowa w oczach zwykłego przedszkolaka”.

 

 

Świat toruńskiego piernika.
opowieść o toruńskich katarzynkach, chlebie, ciastkach, ciastach i ciasteczkach...

Katarzynki! Katarzynki!
- przysmak chłopca i dziewczynki.
Najsmaczniejszy upominek
To paczuszka katarzynek.
Młody, stary, duży, mały
zna ten specjał nad specjały.
Sam król pono łyka ślinkę
Gdy zobaczy katarzynkę!

 

Wiersz Fr. Fenikowskiego zapoczątkował eksplorację tematu słodkich wypieków rodem z Torunia, pieczywa i słodkich ciasteczek.
 

Katarzynki, skąd taka nazwa?

Legenda mówi o Katarzynce, córce toruńskiego młynarza, która miała przygotować wyśmienite przysmaki na przyjazd króla do Torunia.
Dzięki pszczołom, które podpowiedziały, żeby do chleba i ciast dołożyła miodu- wypieki udały się znakomicie, a król zaczął odtąd sławić pierniki z Torunia w całej Europie.

Jest wiele wersji legend na temat pierników, zwanych Katarzynkami.
Nas zainteresowała jedna z nich… z czego uzyskujemy pierniki?
Jak powstają fantastyczne kształty: rycerzy, królów, karoc, tarcz herbowych, serc, aniołów…?
Dzieci  z ciekawością obejrzały drewniane formy do pierników.

Takie formy były dziełem piekarzy- artystów, którzy dbali o wyjątkowy wygląd tych ciasteczek. Nieraz kształty pierniczków miały znaczenie symboliczne: serca oznaczały miłość, świnie dostatek, a anioły-  dobro.

O tym, jak niezwykły jest smak toruńskich pierników mogliśmy przekonać się smakując pierniczki  „ Katarzynki” w czekoladzie. Pycha!

Prowadzenie gospodarstwa domowego od zawsze było nie lada wyzwaniem.

Osobny temat stanowił wypiek chleba, ciast i ciasteczek.
Co prawda byliśmy już w piekarni, ale niezwykłe formy do wyrastania ciasta chlebowego, zwanych koszykami lub kosiatkami, olbrzymi wałek piekarniczy, fantazyjne, stare formy do wypieku ciast, drewniane talerze z sentencjami o chlebie, stare potężnych rozmiarów chochle- wzbudziły spore zaciekawienie… Takich w domach rodziców dzieci teraz już nie ma!
A kiedyś z pietyzmem i starannością wyrabiane przez dawnych mistrzów rzemiosła- stanowiły nie tylko wartość użytkową, ale i zdobiły kuchnie naszych babć…

Nie można pominąć tematu kuchennych makatek z sentencjami, które stały się inspiracją do rozważań: co to znaczy być dobrą gospodynią… która dom wesołym czyni?

Dziś w kuchni potrawy gotuje się szybko.

Nikt nie potrzebuje prawdziwego ognia tańczącego pod płytą kuchenną, proste sprzęty stały się robotami kuchennymi, produkty  wymagające czasami długiego, mozolnego procesu przygotowywania,  zastąpione są półproduktami, lub gotowymi daniami w postaci mrożonek, dań garmażeryjnych…

A szkoda!

Wspólne posiłki, rozmowy, uroczystości przy rodzinnym stole, praca wykonywana razem-  budują rdzennie polską tradycję.

Za kilkanaście lat  nasze dzieci być może powiedzą:
"a pamiętasz ten zapach chleba, pieczonych ciast  w naszym domu...?".

Takie wspomnienia są bezcenne, cementują rodzinę, tworzą silne więzi.

Warto pomyśleć o tym.

 

Warsztaty terenowe po Częstochowie

Kontynuując poznawanie rodzimej kultury i rzemiosła, postanowiliśmy skorzystać z okazji i uczestniczyć w warsztatach kulturoznawczych,
pt.” Jak rozmawiać o dziedzictwie?”, prowadzonych przez pracowników RODN „ WOM”, na terenie Bazyliki Archikatedralnej Św. Rodziny w Częstochowie.
Przemiłe panie: Ela i Ania, wprowadziły dzieci w klimat zajęć, naświetlając w przystępny sposób historię powstania bazyliki, jej budowy, symboliki- jednej z największych w Polsce i Europie. 
Dzieci ochoczo włączyły się do proponowanych zadań. W prezbiterium wysłuchały pogadanki na temat miejsca, w którym się znajdują i jego przeznaczenia.
W korpusie nawowym, transepcie poszukiwały symboliki i atrybutów zamieszczonych w książeczce, zaznaczając znalezione- kto więcej?
Z uwagą wysłuchały niezwykle ciekawych opowieści na temat fasady, organów- zespół organów wielkich i organów w prezbiterium, tworzy instrument aż o 117 głosach!

Następnie kierując się w kierunku ul. Warszawskiej, zatrzymaliśmy się przy kościele św. Zygmunta, aby porównać budowlę parafii: kształt, wystrój, budulec z bazyliką. Dzieci trafnie spostrzegły ich różnice. Na placu przykościelnym poszukiwały zaginionego amonitu- znalazły go niezwykle szybko...

Mijając Plac Daszyńskiego zatrzymaliśmy się przy pomniku papieża. Dzieci szybko odgadły, kogo przedstawia, chórem odpowiadając: Jana Pawła II!

Wędrówka Alejami: I iII uświadomiła nam, jak piękna i stara jest zabudowa naszego miasta.

Duże zainteresowanie wzbudziły zabytkowe kamienice i ich zdobnictwo, zabytkowe bramne odboje i pachołki w różnych kształtach( najbardziej podobały nam się w kształcie ślimaka i krasnoludków). Główną ich funkcją była ochrona murowanych narożników bram i ich skrzydeł przed zniszczeniem, określały szerokość użytkową bramy.  

Wędrówka piesza zakończyła się na placu Biegańskiego, pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

Kolejny etap zwiedzania po centrum Częstochowy, odbył się linią turystyczną  034, zabytkowym, piętrowym autobusem tzw. „ Londyńczykiem”.
Kurs zaczyna się i kończy przy Ratuszu. Wybraliśmy się w taką podróż.
W trakcie przejazdu pan przewodnik opowiadał nam historię miasta na przykładzie tego, co mogliśmy zobaczyć podczas podróży autobusem. A było co oglądać! Całe 40 minut.
Polecamy...

W poszukiwaniu częstochowskich zabawek...

Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach

W piękny sobotni dzień, 16 czerwca, udaliśmy się do kieleckiego Muzeum Zabawy i Zabawek.
Atrakcja niesamowita- najpierw przejazd pociągiem( dla niektórych dzieci pierwszy raz), potem wędrówka z mapą do Muzeum...

Kiedy dotarliśmy na miejsce, oczom wszystkich ukazał się kolorowy, sprzyjający zabawom i swawolom dziedziniec. Najbardziej podobały się i dzieciom i dorosłym ludowe koniki- jeździki.  A korzystali z nich baaardzo chętnie...
Następnie zwiedzaliśmy muzeum.

W towarzystwie pani przewodnik podziwialiśmy kolekcję zabawek, zarówno historycznych jak i współczesnych: misie i lalki z całego świata, zabawki ludowe, modele samochodów, samolotów, statków, makietę z kolejką elektryczną, wystawę drewnianych samochodzików, plastikowe misie i pieski, klocki z literkami do układania wyrazów- nie wiadomo, na co patrzeć...
Wśród kolekcji modeli były eksponaty latające, pływające, jeżdżące wykonane z różnych tworzyw, między innymi z kartonu i plastiku. Pani przewodnik opowiedziała nam o tym jak na przestrzeni wieków zmieniały się rodzaje prezentowanych zabawek i materiały z jakich zostały wykonane.
Przechodząc obok gabloty z zabawkami z okresu PRL-u nasi rodzice i pani, mieli okazję choć na chwilę powrócić myślami do czasów dzieciństwa... A było co zobaczyć: miś Uszatek, gąska Balbinka, Reksio, Bolek i Lolek, Coralgol...- któż ich nie pamięta i i nie wspomina z łezką w oku?
Usłyszeliśmy ciekawe historie o zabawkach, jakimi bawiły się nasi pradziadkowie: auta, gry, układanki...
Były też pokoiki dla lalek z wyposażeniem, mebelkami i przyborami kuchennymi, złocone serwisy dla lalek, min. tak popularny z Ćmielowa.
Bardzo podobało nam się miejsce, w którym była możliwość bawienia się eksponatami. Na stoliku udostępniono ruchome zabawki z drewna. Dzięki zastosowaniu różnych zasad fizyki kaczuszki „schodziły z górki" a ludzik z drabiny.
W trakcie wędrówki przez kolorowe, pełne zabawek sale wystawowe, wreszcie trafialiśmy na zabawki z logo CZZZ i wcześniejsze, produkowane przez częstochowskich rzemieślników w małych przedwojennych fabryczkach zabawek: Seweryna Landaua, Karola Szajkowicza, Hamburgera i Hochermana, i wielu innych.

Zainteresowanie wzbudziła kolekcja Starów, kolorowa karuzela łańcuchowa, pierwotnie będące na wyposażeniu Muzeum Zabawek, istniejącego do lat 90- tych w Częstochowie, przy ul. Kawiej!

Te i wiele innych zabawek, wszystkie eksponaty po likwidacji fabryki i częstochowskiego muzeum zostały przeniesione właśnie do Kielc…

Mimo że było ono organizacyjnie powiązane z częstochowską placówką i jest jej spadkobiercą i następcą, na stronach poświęconych jego historii, czy opowieści przewodnika- próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o Częstochowie.
Szkoda...

Drugim potentatem w Polsce była częstochowska Fabryka Wyrobów Celuloidowych i Metalowych “Kosmos” działająca w latach 1922–1950, która produkowała lalki w dwóch kolorach: czarnym i białym, w kilkunastu wielkościach i wielu wariantach.

Od 1940 roku popularność zyskały celuloidowe dzidziusie wzorowane na zagranicznych projektach typu „googlie”, nazywane KIKI, które charakteryzowały się dużymi oczkami, ruchomymi nogami i ramionami. Produkowane były w trzech wersjach kolorystycznych (żółtej, czerwonej i zielonej i różowe), zawsze w tym samym ubraniu: czepku i niemowlęcym pajacyku.

Ciekawostką wystawy, związaną z częstochowskimi zabawkami, był produkowany w latach 50. w miniaturowy metalowy kombajn. 
Nie był on przeznaczony do zabawy dla dzieci, tylko służył do reklamy tych deficytowych wówczas maszyn.

Tu i ówdzie w mediach pojawiają się głosy o tym, że Częstochowa była nazywana „małą Norymbergą”, ze względu na rozwój rzemiosła, zwłaszcza pamiątkarskiego.
W świetle powyższych informacji należałoby raczej stwierdzić, że Częstochowa zawdzięcza to miano rzemiosłu i  przemysłowi zabawkarskiemu…

Z wycieczki każdy z nas powrócił z pamiątką w postaci drewnianej zabawki: konika, zaprzężonego wozu, bądź pluszowego misia z logo Muzeum.

Wycieczka do Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach, dostarczyła uczestnikom dużo wiadomości  i niezapomnianych wrażeń, a przede wszystkim była okazją do wspólnego spędzenia czasu i radosnych relacji rodzinnych podczas zabawy.

Czegóż więcej potrzeba…?

 

Dzieje miasta Częstochowy
- stała wystawa historyczna Muzeum.


      Kolejnym etapem eksploracji tematu rzemiosła częstochowskiego i jego początków, była wycieczka do Muzeum Częstochowskiego, mieszczącego się w Ratuszu, na stałą wystawę historyczną "Dzieje Miasta Częstochowy. Etap pierwszy: od pradziejów do końca XVIII wieku".

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od historycznych początków, pradziejów ziemi częstochowskiej od początków osadnictwa ludzkiego aż do starożytności.

Najdawniejsze ślady pobytu człowieka w okolicach Częstochowy pochodzą z Jaskini Zamkowej dolnej w Olsztynie i datowane są na 50-60 tys. lat temu.

W kolejnych salach poznawaliśmy historię miasta Częstochowy w okresie od średniowiecza do końca schyłku Rzeczpospolitej szlacheckiej, i kolejnych lat utraty państwowości polskiej, powstań…

Eksponaty prezentowane na ścianach i w gablotach przybliżyły życie samych częstochowian.
W kolejnej sali zaprezentowany był, nas niezwykle interesujący-  rozwój Częstochowy jako ośrodka przemysłowego, który rozpoczął się pod koniec XIX wieku.
Warto zaznaczyć, że w 1891 roku w Częstochowie było 18 zakładów i fabryk, w 1900 roku- 67, a w 1904 roku już ponad 70.
Prężnie rozwijało się drobne rzemiosło. W 1891 roku było 260 warsztatów, za to w 1904 roku już 678. Ówczesne cechy utraciły jednak swoje pierwotne znaczenie.  Ze stowarzyszeń producentów określonej branży, stały się organizacjami zrzeszającymi w większości rzemieślników wykonujących usługi. Na wystawie mogliśmy  zobaczyć m.in. lady cechów kowali oraz rzeźników, dyplom czeladniczy Urzędu Starszych Zgromadzenia Ślusarzy w Częstochowie z 1904 roku oraz sztandar Zgromadzenia Mistrzów Kowalskich w Częstochowie z 1902 roku.
W ciągu 40 lat Częstochowa zmieniła się całkowicie-  z miasteczka nastawionego wyłącznie na funkcje handlowo- usługowe, stała się miastem produkującym.
Okres II Wojny Światowej spowodował, że społeczeństwo Częstochowy wyszło z okupacji niemieckiej z dużymi stratami: ludzkimi, materialnymi i zastojem gospodarczym. Powoli podnosiło się z ruin i zniszczeń, aby osiągnąć  teraźniejszy wymiar.
Z przekonaniem można stwierdzić, że wycieczka pogłębiła znajomość historii i dziejów Częstochowy.
Niezwykle ciekawe dla dzieci były pierwsze pieniądze papierowe, zwane biletami skarbowymi, które wyprowadzono do obiegu w 1794 roku, monety oglądane przez szkło powiększające, a przede wszystkim… fotoplastikon!, przez który mogliśmy podziwiać zabudowę ówczesnej Częstochowy-  z przełomu XIX i XX wieku…
Na podsumowanie wycieczki udaliśmy się na taras widokowy wieży Ratusza, skąd mogliśmy podziwiać przepiękne widoki naszego miasta. Staraliśmy się też odszukać- gdzie może być nasze przedszkole?
Zwiedzanie muzeum wcale nie musi być nudne…

Choćbyś ukuł ze stali, i tak ci czas obali...?
- wycieczka 10.


Wędrując „Śląskim Traktem Dziedzictwa Kulturowego”, w poszukiwaniu śladów rzemiosła i sztuki metalowej- trafiliśmy do Galerii Sztuki Odlewniczej prof. Wacława Sakwy, mieszczącej się na Politechnice Częstochowskiej.

Tuż przy wejściu powitał nas olbrzymi odlew głowy faraona Amenhotepa. Co najważniejsze, można go było nie tylko obejrzeć, ale i dotknąć, zmierzyć się... ale wielka ta rzeźba!

Po Galerii oprowadził na kustosz- dr inż.Maciej N.
Galeria liczy ponad 320 dzieł: rzeźb, posągów, dzwonów i sygnaturek, medali, przedmiotów użytecznych: świeczników, przycisków do papieru, noży do rozcinania kopert, pater na owoce, dzwonków, cynowych kufli do piwa, kielichów. Są wykonane w rozmaitych technikach odlewniczych: stopy i odlewy spiżowe, brązownicze, znalowe...

Najstarszymi w kolekcji są chińskie i indyjskie naczynia do spalania kadzideł i wonności,  Są dzwoneczki kultowe i pasterskie, posążki bóstw wczesnych kultur dorzecza Eufratu i Tygrysu. Z zaciekkawieniem olądaliśmy posążek sumeryjskiego jelonka. Jaki ona stary!

Najcenniejszym jednak eksponatem jaki zobaczyliśmy, był spiżowy dzwon gotycki „Maria”, starszy od dzwonu Zygmuntowskiego z Wawelu. Został odlany w 1482 roku. Płaszcz dzwonu jest zdobiony orłem Piastów Opolskich, a głowica łacińską sentencją: „O rex gloriae veni cum Pace”. Wisiał w dzwonnicy w jednej z parafii na Opolszczyźnie.

Wśród eksponatów wyróżnia się też brązowe popiersie Stanisława Augusta Poniatowskiego według projektu nadwornego rzeźbiarza królewskiego Le Bruna i posążek hetmana polnego koronnego Stefana Czarnieckiego. Zwracają też uwagę XIX-wieczne odlewy z białego metalu autorstwa Auguste Luis Moreau. Materiałem na rzeźby może być nawet żeliwo.

Jedna z kilkudziesięciu aplik, świeczników z okresu empiru, które częstochowscy odlewnicy wykonali dla Zamku Królewskiego, też znajduje się w galerii.

W Galerii oglądaliśmy też bliźniaczy odlew symbolicznego „Klucza do Częstochowskiego Grodu” wręczony papieżowi Janowi Pawłowi II w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze przez ówczesnego Prezydenta Miasta Częstochowy.    

Oglądając eksponaty galerii, każdy znalazł coś dla siebie.
A to piękny, relalistyczny odlew konia, wzorowany na Leonardo da Vinci, maleńka forma stópki, posągi empirowych czy antycznych piękności...

Można podziwiać, podziwiać i podziwiać- kunszt mistrzów metalu dawnych i współczesnych.

W tym przypadku nie sprawdza się przysłowie.

Sztuka i rzemiosło metalowe nie tak łatwo niszczeje, choć czas robi swoje...

Do czego potrzebne stare zabawki...?

Czy tylko są towarzyszami dziecięcych zabaw…?

Stare, czasami zapomniane, przechowywane w pudłach, na strychu w najgłębszych zakamarkach, niosą ze sobą historie dzieciństwa wielu pokoleń.
Niejednemu, pilnemu słuchaczowi mogły by opowiedzieć swoją niezwykłą historię i dzieje małego właściciela.

Zabawki od zarania pomagają dziecku, są pilnym słuchaczem żalów, otarciem łez rozpaczy, zwątpienia, uczą tego, że zawsze można znaleźć oparcie w kochanym misiu, czy lalce…
Czasami pracowicie uszyte przez kochającego rodzica, czy wytworzone przez rzemieślnika, kupione na targu lub w sklepie z zabawkami- jednakowo budzą radość i uśmiech na dziecięcej buzi.

Nasze dzieci nie różnią się od dzieci sprzed wieków. Chcą bawić się…

Zgromadzone w czerwcowe popołudnie w klasie zbiory starych, zabytkowych i tych z okresu PRL  zabawek, początkowo wzbudzają rezerwę. Są takie niepodobne do współczesnych… Można nimi bawić się?

Informacja, że niektórymi z nich bawiły się pokolenia- rodzice i rodzeństwo pani z przedszkola- przyjęta została z niedowierzaniem, ale i zainteresowaniem.
Dzieci uwielbiają takie historie, które dają im poczucie emocjonalnej więzi z opowiadającym…

Powoli przez dotyk i ogląd poznają przeznaczenie… wybierają te, które podobają się…

I zaczęło się…

Dziewczynki bawią się wydawało by się chłopięcymi zabawkami, chłopcy- przeznaczonymi dla dziewczynek. Zabawa rozkręca się na całego. Niektóre z nich odnajdują w albumie o zabawkach w zbiorach Muzeum Śląskiego… Takie same… wow!
Swawole i wymyślane, wspólne zabawy, trudno było zakończyć!

Zabawa jest bardzo ważna.
Zabawa z dzieckiem ulubioną zabawką najważniejsza- pozostaje w pamięci dziecka, potem dorosłego na lata.. Uczy, bawi…bawi i uczy…i tak przez wieki.

Atawistyczna potrzeba zabawy ważna jest dla każdego- bez względu na wiek, pochodzenie, zainteresowania…

Bawiąc się z dzieckiem mamy szansę wypróbować zabawy znane od pokoleń- dzieci żyjących bardzo dawno temu lub bardzo daleko, w odmiennej od naszej kulturze. To stwarza możliwość dalszych poszukiwań, rozmowy i poszerzenia wiadomości o świecie. Wytwarza się cudowna więź emocjonalna, która procentuje w przyszłości!

Posłuchajmy wzajemnie wspomnień, rymowanek, a może nauczą nas jakiejś zapamiętanej z dzieciństwa piosenki lub zabawy?
Takie spotkania uczą dziecko nie tylko historii, ale też uwrażliwiają na drugiego człowieka, nie pozwalają ograniczać się do schematycznego spojrzenia, ale odsłaniają czasem zgoła inny obraz rozmówcy. 

Lekturą obowiązkową powinny być baśnie i bajki dzieciństwa: Andersena, zapomniane, wspaniałe polskie kreskówki i dobranocki: Reksio, Koziołek Matołek, Pomysłowy Dobromir, Kot Filemon, Zaczarowany Ołówek, czy Miś Usztek…
Przypomnijmy sobie jakie książki czytaliśmy już z dziećmi i jakimi zabawkami bawili się występujący w nich bohaterowie. Spróbujmy je potem wspólnie narysować, stworzyć własną, niepowtarzalną książeczkę!
Naprawdę warto bawić się z własnym dzieckiem!
Jak ważna w życiu dziecka jest zabawa- zobaczcie sami…

 

 

„INDUSTRIADA JEST KOBIETĄ”,
Żarki, 9 czerwca 2018 r.

Pod tym hasłem odbyło się święto Szlaku Zabytków Techniki w Żarkach, na którym była Gabrysia, uczestniczka innowacji.

Na tegorocznym festiwalu zostały przywołane dawne kobiece rzemiosła i prezentacje ginących zawodów.
Były to: warsztat świecownika, garncarski, wikliniarski, papieru czerpanego.

Atrakcją zwiedzania Starego Młyna w Żarkach były kobiece opowieści o dawnych rzemiosłach, piekarka częstowała lokalnymi chlebami, tj. tatarczuchem, bubelkami, bułkami, chałką żydowskią i innymi wypiekami.

Gabrysia uczyła się ozdabiania babeczek u zaprzyjaźnionej z naszym przedszkolem p. Izy, która oprócz nauki pięknych dekoracji, opowiadała uczestnikom o najważniejszym miejscu każdego domu- kuchni.
Szczególną uwagę zwiedzających zwróciły sprzęty do wypieku chleba: żarna, formy na ciasta.
Na kolejnych stanowiskach prezentujących dawne rzemiosła Gabrysia podziwiała kram z ręcznie wytwarzanymi garnkami, kubkami czy misami oraz innymi drobiazgami, warsztat garncarski i toczenie naczyń glinianych, miała możliwość posłuchania bajek, anegdot związanych z garncarstwem.

Warsztat papieru czerpanego- umożliwił uczestnikom samodzielnie wyczerpać kartkę papieru, przy użyciu tradycyjnej drewnianej prasy śrubowej.

Warsztat świecownika- frajdą dla dzieci było wyrabianie świec średniowieczną metodą, z pszczelego wosku.

Na warsztacie wikliniarskim- można było nauczyć się trudnej sztuki wyplatania koszy z naturalnej i korowanej wikliny.

Duże zainteresowanie u dzieci wzbudziły interaktywne warsztaty zdobienia toreb techniką sitodruku. Przenosząc gotowe wzory w dowolnej kolorystyce i układach na tkaninę, uzyskiwały niebanalny upominek, przypominający INDUSTRIADĘ 2018.

INDUSTRIADA- święto Szlaku Zabytków Techniki, największy festiwal dziedzictwa przemysłowego w tej części Europy. Wrócimy tu za rok...

 

Zwiedzamy Podjasnogórską dzielnicę- szlakiem rzemiosła dewocyjnego...

Handel pod Jasną Górą od czasów średniowiecza opiera się na sprzedaży dewocjonaliów.
Kiedyś na ul. św. Barbary sprzedawano dewocjonalia, których wytwarzaniem zajmowali się podjasnogórscy mieszkańcy.
Powstawały w pracowniach artystów, którzy zajmowali się sztuką dewocyjną z pokolenia na pokolenie.
Ze względu na olbrzymie zapotrzebowanie produkowano też dewocjonalia amatorskie, niskiej jakości wyroby, tzw. partaczy.

Obecnie, po niejednokrotnie w dobrym gatunku, rodzimym rzemiośle dewocyjnym, produkowanym przed II wojną światową-  nie ma śladu.

W poszukiwaniu dawnej świetności okolicznego rzemiosła, związanego z kultem cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej udaliśmy się na ulicę św. Barbary i 7 Kamienic.
Podczas wędrówki ul. św. Barbary, kierując się w stronę Jasnej Góry, napotkaliśmy  perełkę-  sklep z rzeźbą sakralną PAULUS.
Na niezbyt dużej powierzchni zgromadzono  artystyczne oraz antyczne zbiory niemal 1000 rzeźb o tematyce sakralnej.
PAULUS to firma rodzinna Marco Bestvater, która od roku 1988 zajmuje się produkcją artystycznej rzeźby w drewnie.
Oglądaliśmy figury od malutkich do olbrzymich, wykonane w większości z lipy i jaworu. Bajecznie kolorowe- bejcowane w kolorze drewna, kolorowane farbami, technice polichromi i 24 karatowego złota: figury Jezusa, Matki Najświętszej, Świętych, płaskorzeźby, świeczniki...
Naszą uwagę przykuła złocisto- purpurowa figura archanioła Michała, trzymającego ognisty miecz oraz piękna przestrzenna, drewniana szopka.

Podążając w kierunku ul. 7 Kamienic, zatrzymały nas zgromadzone w alejce kramy z pamiątkami.
Na straganach zgromadzone są również dewocjonalia, ale zdecydowanie gorszej jakości.

Ulica 7 Kamienic. Nazwa wzbudziła ciekawość: Dlaczego tak nazywa się? 
Wyjaśnienie, że jej nazwa pochodzi od siedmiu piętrowych domów, zbudowanych na początku XIX wieku satysfakcjonuje dzieci. Charakterystyczna jest jednostronna zabudowa ulicy z uwagi, że po drugiej stronie dawniej były kramy.

Na ul. 7 Kamienic 13 oprócz handlu dewocjonaliami, można spotkać małą gastronomię jak również interesującą nas, jako cel wycieczki- Cukiernię Florentynkę.
W Pracowni Cukierniczej & Cukierni "Florentynka" tworzone są torty oraz pyszne wypieki typu ciasta, ciasteczka, beziki, babeczki (cup cake, muffiny), oryginalne dekoracje cukiernicze, w oparciu o tradycyjne receptury.
Dzieci przyglądały się dekorowaniu ślicznych, ciasteczkowych misiów, smakowały małe, kolorowe beziki. Z uwagą słuchały opowiadania pani Moniki o tym, jak one powstają, jaki jest proces suszenia ciasteczka, które nagryzane chrupie, by po chwili cudownie rozpuścić się w ustach.

Wrażenia niezapomniane… Dziękujemy!

 

 

Park Miniatur Sakralnych „ Złota Góra”

W piękny, kwietniowy dzień odwiedziliśmy Park Miniatur Sakralnych „ Złota Góra”, który powstał na terenie dawnego kamieniołomu, w dzielnicy Zawodzie.
Zajmuje on prawie 4 hektary, gdzie rozmieszczono 17 kopii bazylik, katedr i sanktuariów, wkomponowane w zieleń drzew.
Dzieci z ciekawością przyglądały się miniaturom budowli sakralnych z całego świata, w skali 1:25.
W Parku utworzono ogród z roślinami biblijnymi, ogród Marii, ogród sensoryczny i Biblijny Plac Zabaw dla dzieci (z arką Noego, wielorybem Jonasza, wieżą Babel).

Na ścieżkach wędrówki spotkaliśmy znane postaci z Biblii - Mojżesza i Jana Chrzciciela.
Ze specjalnej platformy widokowej podziwialiśmy zieloną panoramę okolicy i dalszych widoków Częstochowy.
Jednak najwięcej emocji, choć na początku i obaw- wzbudziły rzymskie katakumby.

Parku Miniatur Sakralnych w Częstochowie umiejscowiony jest największy w Polsce pomnik papieża, św. Jana Pawła II. Przedszkolaki ochoczo porównywały swój wzrost, z wielkością figury.
Pomnik mierzy 13,8 m wysokości i jest widoczny z wielu miejsc w Częstochowie.
Z uwagi na wysokość i oryginalność, został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

Wycieczka do Parku Miniatur Sakralnych „ Złota Góra”, stanowiła akcję towarzyszącą tutorialu Medaliki, świątki i inne pamiątki...


Szewc w dziurawych butach chodzi?...

W drodze do przedszkola, udaliśmy się do kolejnego zakładu szewskiego, mieszczącego się przy Alei NMP 20, z nadzieją, że uzyskamy tam odpowiedzi na nasze pytania:

Czy można uszyć buty u szewca? Z jakich materiałów? Z jakich maszyn korzysta szewc? Co tak pachnie w zakładzie szewskim? Czy każde buty można naprawić...?

Na te, i wiele innych pytań odpowiedział przemiły pan Piotr.
Pokazał dzieciom tajemnicze zaplecze zakładu, naprawę i klejenie buta, znajdujące się tam urządzenia i maszyny: do rozciągana obuwia, klejenia podeszw, prawidła szewskie, kopyto, szpikulce, maszynę przeznaczoną do szycia skór i innych grubych materiałów, tzw. „ łaciarkę”.

Wycieczka stała się ważnym elementem poznawania zawodów mających długą tradycję w Częstochowie, tym cenniejszym, że jest to zawód zanikający, a Częstochowa była od XVI- XVII w., do czasów współczesnych- znaczącym ośrodkiem szewstwa w Polsce.

 

Jedzie pociąg z daleka, a dokąd?... już do nikąd.... ( wycieczka nr 7)

Muzeum Historii Kolei w Częstochowie, mieści się w budynku Dworca PKP Częstochowa Stradom. Dzieci uczestniczyły tam w lekcji muzealnej, oglądały modele pociągów z różnych epok oraz zwiedziły peron i stojące na nim pociągi.

Do Częstochowy pierwszy pociąg przyjechał z Warszawy.
Kolej w Częstochowie udostępniono w listopadzie 1846 roku, a z dniem 1 grudnia rozpoczęła się jej regularna eksploatacja. W następnych dziesięcioleciach Częstochowa stała się ważnym węzłem kolejowym.

Muzeum Historii Kolei w Częstochowie zostało zorganizowane w 2001 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Bogatą ekspozycję rozlokowano w kilku salach, położonych na pierwszym piętrze drugiego - pod względem wielkości - w Częstochowie dworca.

Największą atrakcją wycieczki okazały się: makieta peronu ze starymi lokomotywami, elementy mundurów służbowych, kasy biletowe, zegary peronowe, lampy sygnalizacyjnne, począwszy od naftowych i karbidowych,sprzęt do budowy torowisk, urządzenia łącznościowe, kolekcja tabliczek znamionowych lokomotyw i wagonów, użytkowanych w przeszłości przez Polskie Koleje Państwowe oraz inne dawne kolejowe wyposażenie.

Muzeum Historii Kolei znajduje się na trasie Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

 

 

Zwiedzamy pracownie na Starym Rynku... (wycieczka nr 6)

Z ciekawością ruszyliśmy na Stare Miasto, do dzielnicy z najstarszymi zabytkami o średniowiecznym  rodowodzie.
Zabytki są dla wszystkich niezwykle ważne, gdyż stanowią one świadectwo minionych epok i są efektem działalności naszych przodków.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od pracowni p. Krzysztofa Piechockiego.
Dzieci z zaciekawieniem oglądały obrazy z wizerunkiem Czarnej Madonny. Wszystkie z nich reprezentowały częstochowską szkołę dewocyjną.
Barokowa kapliczka i figura św. Floriana, stara śląska skrzynia, biedermeierowskie meble i inne artefakty, pytaniom nie było końca…
Dowiedzieliśmy się, że pracownia wykonuje też oprawę grafik oraz innych technik malarskich. Ramy stylowe wykonywane są wg prawideł starych mistrzów ramiarstwa.

Ni'Finn- pracownia rzeźby i konserwacji zabytków, szkła witrażowego.
Pracownia zajmuje się też rekonstrukcją zabytków i budynków historycznych, wystrojem wnętrz historycznych, starych ksiąg i manuskryptów. Dzieci bardzo zainteresowały rekonstrukcje kamiennych rzeźb. Jednak szczególnie podobały się witraże, bajecznie kolorowe, mieniące się refleksami światła, szklane obrazki.

Korzystając z okazji, że mama jednego z przedszkolaków jest pracownikiem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, Delegatura w Częstochowie- zwiedzaliśmy pomieszczenia urzędu, urokliwe, klimatyczne podwórko nad którym wisi rzeźba Częstocha, dzieło znanego częstochowskiego rzeźbiarza- Jerzego Kędziory.

Stary Rynek-  jeden z placów Częstochowy. 
Poznawaliśmy go z najlepszym przewodnikiem- pracownikiem Urzędu Ochrony Zabytków…
Dowiedzieliśmy się, że plac ten od czasów średniowiecza pełnił funkcję rynku Starej Częstochowy.
Badania archeologiczne na Starym Rynku, potwierdziły istnienie budynku ratusza, wagi miejskiej, kuźni, kramów, jatek oraz studni. Przed kościołem św. Zygmunta znajdował się cmentarz z kaplicą pw. św. Krzyża, po zniesieniu cmentarza w 1825 na tym terenie powstał Nowy Rynek (dzisiejszy pl. Daszyńskiego). Najstarszym zabytkiem jest kościół św. Zygmunta.
Najstarsze zachowane domy przy Starym Rynku pochodzą ze schyłku XVIII w., liczne przebudowy, szczególnie w XIX w., pozbawiły je elementów stylowych. Oryginalne cechy posiada budynek dawnego zajazdu z XVI w.,  na rogu ul. Mirowskiej i Targowej.  

Kierując się w stronę ul. Krakowskiej odwiedziliśmy Zakład Jubilersko- Złotniczy Artur Kręciwilk.
Wg jej właściciela, firma istnieje od 1985 r. i świadczy usługi w zakresie wykonywania złotej biżuterii, naprawy złotych i srebrnych precjozów.
Poznawanie tajników pracy jubilera wszystkim bardzo podobało się.
Zachwytom dzieci nie było końca, tym bardziej, że na pamiątkę wizyty każde z nich otrzymało od pana jubilera miły upominek- dziewczynki kolczyki, chłopcy medaliki, w pięknych, ozdobnych pudełeczkach.

Serdecznie dziękujemy!

 

 

Aż miło na duszy, jak świeży chleb puszy...
(wycieczka 5).

       Bez chrupiącego, pachnącego chleba nie wyobrażamy sobie codziennego posiłu.
Ale jak ono powstaje?... co jest potrzebne?... Czy łatwo piecze się chleb?...

Mało kto wie, jak trudne i pracochłonne jest otrzymanie dobrego, pożywnego pieczywa.
Procesowi powstawania chleba, bułeczek, słodkich chałek, rogalików i pizerinek  przyglądaliśmy się w pobliskiej piekarni„ Anna”, Anny Gadzinowskiej- Krawczuk, mieszczącej się przy. ul. Ogrodowej.


Dowiedzieliśmy się, że piekarnia istnieje od 1932 r.

Produkuje pieczywa tradycyjne: chleb żytnio-pszenny, bułki, rogale, drożdżówki, jak również ciasta-  serniki i pizze. 
Od lat specjalnością piekarni są bułki z suszem cebulowym, wypiekane według tradycyjnej receptury.

W piekarni dzieci poznały etapy powstawania pieczywa oraz produkty potrzebne do jego wypieku.  Zobaczyły maszyny wykorzystywane  w pracy piekarza, urządzenia do jego wyrastania,  regały piekarnicze, krajalnice do chleba.
W piekarni wszystko było ciekawe: ogromne misy na ciasto, wózki z upieczonym chlebem, krajalnica i wielkie łopaty do wysadzania pieczywa. Największe wrażenie wywarł na przedszkolakach ogromny piec.  Dzieci dowiedziały się w jakiej temperaturze(230 °C) i w jakim czasie pieczony jest chleb(1 godz.).
Słodką przyjemność sprawiło dzieciom delektowanie się pysznym ciasteczkiem,  który został przygotowany w piekarni specjalnie dla nich.

Serdecznie dziękujemy wszystkim pracownikom piekarni za okazaną gościnność i bardzo miłą atmosferę…

Zapałki, zapałki...

mówiła dumnie zapałka:

„Pokażcie takiego śmiałka, co w domu zadarłby ze mną, gdy nagle zrobi się ciemno.”


Aby poznać, jak powstają zapałki, udaliśmy się do Muzeum Zapałek, znajdujące się budynkach dawnej Zapałczarni, przy ul. Ogrodowej.
Muzeum znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Jeszcze do niedawna(2010 r.) była jedyną w Europie czynną zabytkową zapałczarnią, pochodzącą z przełomu XIX i XX wieku. 

Po wnętrzach muzeum oprowadzał nas przewodnik- Eugeniusz Kałamarz, prezes Częstochowskich Zakładów Przemysłu Zapałczanego SA .

Dzieci dowiedziały się, że początki Częstochowskich Zakładów Przemysłu Zapałczanego SA, w których mieści się Muzeum, sięgają roku 1882.
Wtedy to uruchomili swą fabrykę w pobliżu centrum Częstochowy dwaj niemieccy przedsiębiorcy: Karol von Gehlig i Julian Huch.

W latach: 1913 i 1930, zakład dwukrotnie płonął. Nowe maszyny do wytwarzania zapałek dostarczyła w 1930 r. firma Durlach.
Tę linię produkcyjną można oglądać w Muzeum Zapałek.
Po II wojnie światowej zakład upaństwowiono i tak pojawiły się Częstochowskie Zakłady Przemysłu Zapałczanego.

Muzeum otwarto w 2002 roku.

Największą jego atrakcją jest linia technologiczna z przełomu lat 20. i 30. XX wieku: maszyny i urządzenia, dokumenty oraz kolekcja etykiet zapałczanych, wystawa rzeźb z jednej zapałki, autorstwa Anatola Karonia.
Dzieci bardzo zainteresował film dokumentalny z 1913 roku „Pożar zapałczarni w Częstochowie”.
Film też jest najstarszym zabytkiem polskiej kinematografii, tym cenniejszym, że pokazuje nasze miasto w początkach XX w.
A w muzeualnym sklepiku największą sensację wzbudziły zapałki jako pamiątka: z czarnym kotem, koty drewniane zakładki, koty stojące, koty z zapałki...

Od tej pory, kiedy zobaczymy zapałki z popularnej serii Black Cat, utożsamiane będą z naszą wycieczką do Muzeum Zapałek w Częstochowie

Trzecia wycieczka w ramach innowacji...

...to gościnne progi Zakładu Zegarmistrzowskiego I. Knop, mieszczącego się przy ul. Szymanowskiego.

Dzieci bardzo zainteresował stary zegar  z 1911 r., pierwotnie mający swoją  lokalizację na piętrowej kamienicy, na rogu II Alei i ul. Kilińskiego, pod nr 42.
Był ozdobą i charakterystycznym punktem orientacyjnym oraz spotkań mieszkańców w przedwojennej Częstochowie.
Wisiał nad wejściem do założonego w 1911 r. zakładu jubilersko-zegarmistrzowskiego jednego z braci Glicnerów.
Po wyburzeniu kamienicy w latach 60- tych XX w., stary zegar zakładu Glicnera zawisł na tyłach ratusza, nad witryną Zakładu Zegarmistrzowskiego I. Knopa.
Gościnny pan zegarmistrz opowiedział dzieciom o historii zegara Glicnera, pokazał stare zdjęcia, na których widać przedwojenną Częstochowę.
Jak zwykle wzbudziły zachwyt zegary wiszące i stojące we wnętrzu zakładu.

Inspiracją do wielu pytań, była treść książeczki przeczytanej w przedszkolu,
pt.„ Pradziadkowie zegara” B. Orłowskiego, opowiadającej o historii wynalezienia zegara, jak również czasomierze przyniesione do przedszkola przez nauczyciela: stare budziki, zegar podróżny tzw. kareciak z funkcją budzika, z końca XIX w., czasomierze naścienne.
Książeczka opowiada od najdawniejszych dziejów, kiedy ludzie wykorzystywali do określania upływu czasu słońce i padający cień, poprzez wynalazki z czasów starożytnego Egiptu, Grecji, Rzymu, średniowiecza oraz pomysły ludzi oświecenia, zegary wahadłowe, kieszonkowe, ratuszowe, aż do współczesnych.

Dzieci wyposażone w wiedzę z książeczki, żywo interesowały się historią czasomierzy, zadając pytania: dlaczego?, po co?, a jak?...

Kolejna wycieczka w ramach innowacji...


Co w zegarku siedzi?... jak to jest, że zegar chodzi? Co ma w środku? Jak naprawić zepsuty?
Na te pytania dzieci uzyskały odpowiedź w Salonie Zegarmistrzowskim Rybiccy.
Dowiedziały się, że firma powstała w 1948 roku, a założył ją, nieżyjący już, Józef Rybicki.
Przed wojną aleja Wolności słynęła z warsztatów zegarmistrzowskich, właśnie w jednym z nich nestor rodu Rybickich odbywał swoją praktykę.
Przedszkolaki z wielką uwagą słuchały opowieści o mechanizmach odmierzających czas. Dowiedziały się, jak zbudowany jest zegar oraz jakimi narzędziami się go naprawia.  Oglądały różne stare zegary i zegarki: zegar z kukułką,  z pozytywką, duże budziki, małe zegarki kieszonkowe, na łańcuszku oraz takie, które noszono na ręce. Wszystkie eksponaty to były tzw. zegarki mechaniczne.
Pan zegarmistrz otwierał na naszych oczach wnętrze zegara tłumacząc zasady jego działania. Były tam sprężyny, kółeczka zębate, mnóstwo śrubek i kółeczek, których trudno dostrzec gołym okiem, dlatego zegarmistrz posługiwał się specjalnymi narzędziami: lupką do oka, pęsetą, maleńkim śrubokrętem, i młotkiem. Poznały przeróżne zegary . Z dużym zainteresowaniem wsłuchiwały się w melodię zegarów ściennych.


Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje...

Będą na wycieczce w sklepie z tekstyliami „ Merino”, dzieci zapoznały się z pracą sprzedawcy. Przemiła pani sprzedawczyni pokazała różne rodzaje tkanin, sposób ich odmierzania, a także inny asortyment w tym sklepie m.in. firany, narzuty, pościel oraz artykuły pasmanteryjne…
Dowiedzieliśmy się, że już ponad 20 lat doradza klientkom w doborze tkaniny, kolorystyki, stylu, fasonu, dodatków, tworzące wyjątkową kreacje…


Jak powstaje ubranie?... oto jest pytanie!


Wycieczka do pobliskiego zakładu krawieckiego dała okazję zobaczyć dzieciom, jak pani krawcowa na oczach dzieci wyczarowała z materiału ubranie.
Przedszkolaki porównywały igłę do maszyny z igłą do szycia ręcznego, różnorodne nożyce, maszyny krawieckie.
Oglądały nici w różnych kolorach, na wielkich i małych szpulkach, a także różne krawieckie dodatki: guziki, taśmy, gumy, zamki i wiele innych. Dowiedziały się również do czego służy krawcowej: mydło, lustro, szpilki, lustro, miara, materiał…


Krawiec bez surduta, a szewc bez buta…


Odwiedzając  szewca przedszkolaki dowiedzieli się, w jaki sposób naprawia się buty oraz czym  i w jaki sposób to się robi. Dzieci poznały tajniki  zawodu szewca, obejrzały różnorodne narzędzia i akcesoria potrzebne w jego pracy. Obejrzały wnętrze, wyposażenie sklepu obuwniczego…
Z ciekawością wysłuchały opowieści szewca o naprawianiu butów współcześnie i w dawnych czasach…

 

Wycieczka była bardzo interesująca, gdyż dzieci poznały zawody:

zegarmistrza, sprzedawcy tekstyliów, krawcowej, szewca…

 

 

Pierwsze zajęcia i wycieczki za nami...

Jak to ze lnem było?... skąd bierze się nić? a tkanina?
Poznanie tego ułatwiła treść książeczki M. Konopnickiej.
A w dalszej kolejności objrzenie narzędzi i urządzeń w Zagrodzie Tkaczki...

Pradziadkowie zegara...
Częstochowskie zegary słoneczne, pawilony Wielkiej Wystawy tj. Obserwatorium Astronomiczne, Pawilon Etnograficzny, Zagroda Włościańska, Muzeum Górnictwa Rud Żelaza...
My odwiedziliśmy zegary słoneczne tylko niektóre z licznych, istniejących w Częstochowie tzw. „ słoneczników”:
Kamienica przy Starym Rynku, Kawiarnia Travel House, Klasztor Paulinów- okno, Klasztor Paulinów- nad wejściem do Bazyliki, Klasztor Paulinów- wieża, Klasztor Paulinów- wirydarz, Obserwatorium Astronomiczne PTMA, Plac Rady Europy, Rondo Mickiewicza.
  Najbardziej zainteresował nas zegar przy budynku obserwatorium astronomicznego, podstawą którego jest blok czarnego granitu, będący pierwotnie cokołem pomnika cara Aleksandra II.

Świątki i inne pamiątki...
Zaciekawiła nas ulica 7 kamienic, której nazwa ulicy, pochodzi od siedmiu domów, zbudowanych przy ulicy na początku XIX w. 
Wystawy sklepów z dewocjonaliami, nieodłącznie związane z kultem religijnym i rzemiosłem pamiątkarskim, tak charakterystycznym dla Częstochowy...

 

 

INNOWACJA PEDAGOGICZNA

tutoring przedszkolny

„Niezwykła Częstochowa w oczach zwykłego przedszkolaka”
(w poszukiwaniu tożsamości kulturowej„ Czy wiesz skąd jesteś?”)

Miejskie Przedszkole Integracyjne nr 35
im. Małego Księcia w Częstochowie
ul. 1  Maja 5

autor: Wiesława Struska

 

„ Gdzie byś nie był, skąd pochodzisz, nie zapomnij...”

konsultacja merytoryczna:

Częstochowska Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Częstochowie
Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy


WPROWADZENIE

W procesie wychowania, którego ostatecznym celem jest ukształtowanie dojrzałego uczestnika społeczności, nie może zabraknąć świata wartości. Ich nośnikiem jest dziedzictwo kulturowe, swoiste dla każdego regionu.
Musimy zacząć uświadamiać dzieciom, ze najważniejszy w życiu każdego człowieka jest rodzinny dom, przedszkole i miasto- mała ojczyzna każdego z nas. Wychowanie oparte na wartościach kulturowych wynikających z tradycji, należy rozpocząć już w przedszkolu, kiedy u dzieci kształtują się podstawowe zręby osobowości.
Baczna obserwacja rozwoju dziecka przez 4 lata pobytu w przedszkolu, jego indywidualnych postępów, porównanie osiągnięć  z  jego poprzednimi rezultatami, zainteresowań techniczno- kulturowych, stanowiły bazę do wyboru zakresu innowacji, będącą bazą dla przygotowania metod postępowania indywidualnego z każdym dzieckiem(…)
Założenia Innowacji realizowane będą zgodnie z Podstawą programową wychowania przedszkolnego dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz innych form wychowania przedszkolnego zatwierdzoną przez MEN dnia 14 lutego 2017r., Dziennik Ustaw (poz.356).


GENEZA:

Częstochowa rzemiosłem stoi...
W końcu XIX wieku Częstochowa była najdynamiczniej rozwijającym się ośrodkiem przemysłowym i czwartym pod względem wielkości miastem Królestwa Polskiego.

Ukoronowaniem znaczenia Częstochowy była zorganizowana w 1909 roku wielka Wystawa Przemysłu i Rolnictwa, będąca narodową manifestacją polskiej kultury i potencjału techniczno-produkcyjnego. 

Jak podaje Gazeta Częstochowska, opisane przez historyków dzieje rzemiosła częstochowskiego datują się od prawie 600 lat, a do najstarszych zaliczają się: rzeźnicy (ponad 570 lat), szewcy (przeszło 460 lat) piekarze (440 lat). W późnym Średniowieczu w Częstochowie, w życiu społecznym naszego miasta główną rolę odgrywało właśnie rzemiosło. Jego przedstawiciele zajmowali ważne stanowiska we władzach Częstochowy: byli burmistrzami, zasiadali w ławach sądowych.
W czasach współczesnych istniało do 1948 r. w Częstochowie 24. cechów, w tym mało dziś znanych profesji np.: kołodziei, powroźników, siodlarzy, zdunów. 
Jak podaje Wikipedia: „W końcu XIX wieku nastąpił znaczący rozwój przemysłu drobnego, w tym dewocjonaliów, pamiątek, zabawek i wyrobów galanteryjnych − co dało miastu miano „polskiej Norymbergi” lub „żydowskiej Norymbergi”. Do głównych przedsiębiorstw tej branży należała m.in. powstała w 1886 roku pierwsza na ziemiach polskich fabryka wyrobów celuloidowych − wytwórnia grzebieni, która swoje wyroby rozprowadzała z powodzeniem na terenie całego Imperium Rosyjskiego. Popularne w całym państwie były także produkowane w Częstochowie zabawki, w tym głównie lalki.” 

Będąc rodowitym Częstochowianinem należy, trzeba pamiętać o początkach kulturotwórczych naszego grodu, do którego niewątpliwie należy dynamicznie rozwijające się rzemiosło.
Dlatego też wybór problematyki tutorialu, relacji mentorskiej nauczyciel- dziecko wydaje się z gruntu słuszny.
(…)
KARTA INNOWACJI

TYTUŁ INNOWACJI: :
„Niezwykła Częstochowa w oczach zwykłego przedszkolaka”

RODZAJ INNOWACJI: metodyczna

AUTOR INNOWACJI: Wiesława Struska,
Miejskie Przedszkole Integracyjne nr 35, im. Małego Księcia w Częstochowie, 42-202 Częstochowa, Tel. ( 34) 3247280, e- mail: mp35@edukacja.czestochowa.pl

(…)
Tutoring zaplanowano na dwóch poziomach:

1 - tutoring mentorski, czyli spotkania tutora prowadzącego działania innowacyjne z przedstawicielami kultury i rzemiosła częstochowskiego w celu omówienia kierunków, pomysłów i form pracy;
2- regularne tutoriale nauczycieli z wybranymi do innowacji  dziećmi i rodzicami

Ramy tutorialu:
(…)

Akcje towarzyszące:
Wycieczki
Lekcje muzealne
Spotkania z twórcami lokalnymi/ rzemieślnikami
Odwołania do literatury dziecięcej
Zwiedzanie instytucji użyteczności publicznej
Wykonanie albumu „ Częstochowa niezwykła- kulturowe wędrówki przedszkolaków”
Dokumentacje fotograficzne - wykonywanie prac plastycznych
Zwiedzanie wystaw organizowanych przez miejscowe instytucje kulturalne ( biblioteka, Dom Kultury, Muzea)
Archiwum Państwowe w Częstochowie
Artykuły z prasy lokalnej, Internetu, publikacji muzealnych 
Nauczyciel ma pod sobą maksymalnie  6- 8 dzieci i ich rodziców, z którymi odbywa regularne,  spotkania, w tym wycieczki, odbywające się co najmniej raz 2 razy w miesiącu ( dzieci) i minimum raz miesiącu spotkanie dłuższe( rodzice i dzieci). Spotkanie może odbyć się w przedszkolu lub poza przedszkolem, np. na spacerze, muzeum, wycieczce, warsztatach, happeningach, pokazach.

HARMONOGRAM DZIAŁAŃ:

(…)Wybrane przez tutora obszary:

• KRAWIEC BEZ SURDUTA, A SZEWC BEZ BUTA-
(SZEWC, KRAWIEC)


•  ZEGARY, ZEGARKI, CZASOMIERZE, ZEGAR TYKA, CZAS UMYKA!-                    ( ZEGARMISTRZ, ZŁOTNIK)


• MEDALIKI, ŚWIĄTKI I INNE PAMIĄTKI-
( DEWOCJONALIA, RENOWATORSTWO)


• AŻ MIŁO NA DUSZY, JAK ŚWIEŻY CHLEB PUSZY-
( PIEKARZ, CUKIERNIK)

• LALKI, BĄKI, PIESKI DLA JASIA, TERESKI-
( ZABAWKARSTWO)


• Gabinet Wybitnych Częstochowian
• wycieczka do Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach 
( z rodzicami, za ich zgodą na finansowanie)

• wycieczka Szlakiem Zabytków Techniki: Muzeum Produkcji Zapałek, Muzeum Historii Kolei, Galeria Sztuki Odlewniczej na Politechnice Częstochowskiej
Dzieje Miasta Częstochowy- stała wystawa historyczna.                                                                              

PRZEWIDYWANE EFEKTY INNOWACJI:

- wzbogacenie wiedzy przedszkolaków o rodzinnym mieście, w zakresie historii, kultury, gospodarki, architektury, zasobów przyrodniczych i ekologii;

- ukształtowanie w dzieciach poczucia tożsamości regionalnej, będącej podstawą zaangażowania się w życie wspólnoty lokalnej i twórczego uczestnictwa w jej rozwoju;
- rozwinięcie i umocnienie uczucia miłości i przywiązania do Małej Ojczyzny, jak również symboli narodowych, języka, zabytków, dziedzictwa kultury oraz bogactwa i piękna ziemi ojczystej;
- pomoc w dorastaniu, budowanie systemu wartości, podejmowaniu decyzji i braniu za nie odpowiedzialności

EWALUACJA:

Przewidywana jest ewaluacja wewnętrzna w formie albumu fotograficznego  „ Częstochowa niezwykła- kulturowe wędrówki przedszkolaków”, jak również zbiorze informacji uzyskanych od rodziców podczas miesiąca pracy nad danym zagadnieniem, tworzących zwartą publikację opracowaną przez tutora na stronie internetowej przedszkola. Docelowo artykuł w prasie oświatowej.

Ewaluacja przeprowadzona zostanie również na podstawie bezpośredniej obserwacji dzieci, analizie ich wypowiedzi, prac plastycznych i rozmów z rodzicami dzieci.

OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH:

Autor innowacji nie wyraża zgody na powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie, z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części.
Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Autor innowacji zobowiązuje uczestników projektu do przestrzegania zasad ochrony danych osobowych, wynikających z oraz polityki bezpieczeństwa danych osobowych, obowiązujących w przedszkolu.
Udostępnianie zdjęć, innych danych, odbywa się za wiedzą i zgodą rodziców/ prawnych opiekunów dziecka.
Udostępnianie zdjęć historycznych, publikacji, przedruków z prasy, archiwaliów odbywa się z zachowaniem odnośników źródłowych( tytułu i autora).
Podstawa prawna:
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (tekst ujednolicony: Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631)
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r. (tekst ujednolicony: Dz.U. 2003 nr 153 poz. 1503).
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych( Dz. U. z 2016 r. , poz. 922)

 

2018 - mp35.czest.pl Onika.pl Strony WWW Częstochowa